W Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej w Lubaniu odbyło się spotkanie autorskie z Jarosławem Szczyżowskim, znanym jako „Jaro na szlaku”. To przewodnik sudecki i pisarz, który łączy pracę w terenie z tworzeniem literatury inspirowanej lokalnymi legendami.
Dwa lata po Nocy Grozy
Poprzednie spotkanie z autorem miało miejsce w październiku 2024 roku podczas Nocy Grozy. Wtedy opowiadał między innymi o maściach na czarownice, a w dorobku miał dopiero jedną powieść. Tym razem w Sali Ślubów zgromadziła się liczna grupa słuchaczy, ciekawa, co zmieniło się w życiu pisarza przez te dwa lata.
Czwarta powieść i brak czasu
Autor zdradził, że za 10 dni ma oddać czwartą książkę fabularną. Wcześniej wydał także dwie publikacje oparte całkowicie na faktach. Jak przyznał, każda kolejna książka zmienia jego życie, a najbardziej odczuwa brak czasu – zwłaszcza że praca przewodnika pochłania wiele godzin. Mimo napiętego harmonogramu już za kilka dni wybiera się na urlop nad morzem. Jak zauważył, nawet tam nie brakowałoby tematów na kolejne książki, w których pojawiają się legendarne stworzenia.
Karkonoskie kreatury i nocny łowca
Pan Jarosław mógłby długo opowiadać o „panteonie karkonoskich kreatur”. W swoich książkach sięga po historię Nocnego Łowcy, który według starych dokumentów grasował także na Przedgórzu Izerskim, czyli w okolicach Lubania. Na warsztacie ma również szare skrzaty spotykane na rozdrożach. Nie brakuje też współczesnych opowieści, które potrafią mrozić krew w żyłach.
Spotkanie było częścią zadania „Czytanie – styl życia, który inspiruje”, dofinansowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury. Po takim wieczorze ma się ochotę nie tylko sięgnąć po książki autora, ale też po lektury okolicznych regionalistów i wybrać się w Sudety.
Źródło: Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna im Marii Konopnickiej w Lubaniu
Fot. facebook.com

